Mój umiłowany Prorok

MAŁA GAZWA BADR

Tę gazwę nazywa się również Badr-i Mew’ud i Badr-i Sugra. Gdy Ebu Sufjan, wracając spod Uhud, powiedział: „W przyszłym roku stoczmy znów bitwę pod Badr”, Hazrat Omar (radyjallahu anh) na znak dany przez Ulubieńca Allaha (sallallahu alejhi we sellem) odpowiedział: „Niech tak będzie”. Ebu Sufjan zbierał wojsko i zachęcał Kurajszytów do wojny. W sercu jednak jej nie chciał. Mimo to stanął na czele ludzi, aby nie mówiono, że nie dotrzymał słowa. W tym czasie do Mekki przybył Nuajm bin Mes’ud Eszdżai. Opowiedział o tym, że żołnierze islamu są gotowi do walki, oraz o ich sile i potędze. Ebu Sufjan powiedział: „Jeśli pójdziesz do Medyny i odwiedziesz Muhammeda i Jego Towarzyszy od wyruszenia do walki, dam ci dwadzieścia trzyletnich wielbłądów. Suhejl bin Amr niech poręczy za tę moją obietnicę”. Nuajm się zgodził. Przybył do Medyny i opowiadał o liczebności wojska niewierzących. Część Towarzyszy Proroka się zawahała. Jednak Hazrat Ebu Bekr i Omar (radyjallahu anhuma) przyszli do Niego i zaproponowali wyruszenie z Medyny. Wysłannik Allaha ucieszył się i oznajmił: „Przysięgam na Allaha, w którego ręku jest Moje istnienie, że na pewno wyruszę do walki”. Pozostawił w Medynie Abdullaha bin Rewahę jako Swojego zastępcę, a chorągiew dał Hazrat Aliemu.

W tym czasie poganie z Mekki pod dowództwem Ebu Sufjana wyruszyli z dwoma tysiącami żołnierzy do Badr, aby przeszkodzić szerzeniu się islamu. Przywódca światów z tysiącem pięciuset Swoich bohaterskich Towarzyszy przybył do Badr przed nimi. Gdy poganie dowiedzieli się, że mudżahidowie dotarli do Badr przed nimi, ich serca napełnił strach. Doszli tylko do miejsca zwanego Merruzzahran. Nie mieli odwagi stanąć naprzeciw bohaterskich żołnierzy islamu. Z lękiem w sercach, wymawiając się panującym w tym roku głodem, wrócili do Mekki. Mieszkańcy Mekki szydzili z nich i wyśmiewali ich.

Muzułmanie mieli dwa konie, ale wiele towarów handlowych. W Badr sprzedali je za dużo pieniędzy. Była to połowa miesiąca Zilkade. Zarobili wiele. Szlachetny Prorok ze Swoimi chwalebnymi Towarzyszami czekał na pogan w Badr przez osiem dni. Potem z radością i chwałą wrócili do Medyny.

Gazwa Zaturrika

Ta gazwa miała miejsce w miesiącu Muharrem. Pewien człowiek, który przyszedł do Medyny sprzedawać owce, powiadomił muzułmanów, że Beni Enmar i Beni Seleme zbierają wojsko, aby na nich napaść. Ta wiadomość dotarła do Szlachetnego Proroka (sallallahu alejhi we sellem). W nocy z soboty na niedzielę, dziesiątego dnia tego miesiąca, pozostawiwszy Hazrat Osmana jako zastępcę w Medynie, wyruszyli z Medyny z oddziałem liczącym czterystu, a według innego przekazu siedmiuset ludzi. Dotarli do miejsca, w którym przebywali poganie. Nie zastali tam jednak nikogo poza kobietami. Mężczyźni pogan uciekli w góry. Ponieważ poganie mogli zastawić zasadzkę i zaatakować, okolica ta została złupiona, a pobliskie pogańskie plemiona zastraszone i zmuszone do uległości.1 Po tej wyprawie, która trwała piętnaście dni, wrócili do Medyny.

„Przysięgam na Allaha, w którego ręku jest Moje istnienie, że na pewno wyruszę do walki”. Hadis-i szerif

Gazwa Murejsi

Gazwa Dumet-ul-Dżendel

Wysłannik Allaha wyruszył z tysięcznym wojskiem na wyprawę przeciwko plemionom, które mieszkały w Dumet-ul-Dżendel. Plemiona te dokuczały podróżnym w drodze do Damaszku i zagrażały Medynie. Był to poniedziałek pod koniec miesiąca Rebiul-ewwel. W Medynie pozostawił jako Swojego zastępcę Sibę bin Urtufę. Wrogie plemiona, gdy dowiedziały się, że nadciąga armia islamska, uciekły. Po spędzeniu kilku dni w Dumet-ul-Dżendel wrócono do Medyny około dwudziestego dnia miesiąca Rebiul-ahir.2

Gazwa Murejsi

Tę gazwę nazywa się również gazwą Beni Mustalyk. Murejsi to nazwa studni należących do plemienia Huzaa w Kudejd oraz umocnienia wzniesionego dla ich ochrony. Miejsce to było zarazem wysuniętą strażnicą plemienia Beni Huzaa.

W piątym roku Hidżri Haris bin Ebi Dyrar, wódz rodu Mustalyk, zebrał bardzo wielu ludzi, aby walczyć przeciwko Szlachetnemu Prorokowi. Zamierzał ich uzbroić i ruszyć na Medynę. Gdy ta wiadomość dotarła do naszego umiłowanego Proroka, od razu wyruszono przeciwko rodowi Mustalyk z oddziałem liczącym siedmiuset ludzi. Przy studni Murejsi założono obóz. Najpierw zaproszono ród Mustalyk do islamu. Nie przyjęli tego zaproszenia i rozpoczęli walkę, strzelając z łuków. Towarzysze Proroka, wypełniając rozkaz Wysłannika Allaha: „Wszyscy razem, nagle przejdźcie do ataku”, zabili dziesięciu ludzi z rodu Mustalyk. Wódz plemienia uciekł i uratował swoje życie, jednak jego córka Berre i sześciuset ludzi z jego plemienia dostało się do niewoli. Zdobycze wojenne zostały podzielone. Berre przyszła do Szlachetnego Proroka i powiedziała: „Porozumiałam się z tym, komu przypadłam w udziale, że za dziewięć sztuk złota odzyskam wolność. Pomóż mi!”. Szlachetny Prorok okazał jej miłosierdzie i, aby spełnić jej życzenie, wykupił ją. Potem uwolnił ją i obdarzył wolnością. Dzięki temu, że nasz umiłowany Prorok przekazał jej islam, została muzułmanką. Przywódca światów, bardzo uradowany tym, że przyjęła islam, w nagrodę zaszczycił ją małżeństwem z Sobą. Widząc to, wszyscy Towarzysze Proroka powiedzieli: „Wstydzimy się używać jako służących krewnych naszej matki, żony Wysłannika Allaha”, i uwolnili swoich jeńców. To małżeństwo (nikah) stało się przyczyną uwolnienia setek jeńców.

Nasz umiłowany Prorok zmienił imię Swojej Błogosławionej żony z Berre na Dżuwejrijje. Nasza matka Hazrat Aisze mówiła o naszej matce Hazrat Dżuwejrijje: „Nie widziałam kobiety, która przyniosłaby więcej dobra i błogosławieństwa niż Dżuwejrijje”.3

Gdy zwycięska armia islamu wracała do jaśniejącej Medyny, okoliczne pogańskie plemiona przestraszyły się i zrozumiały, jak bardzo niebezpieczne jest porywanie się na muzułmanów.

Niektóre ważne wydarzenia piątego roku Hidżri

W drodze powrotnej z gazwy Mustalyk zerwał się bardzo silny wiatr. Towarzysze Proroka pomyśleli, że wróg przyszedł do Medyny i chce ją złupić. Wysłannik Allaha oznajmił: „Nie bójcie się. Medyna jest bezpiecznym miejscem; w każdym jej zakątku są aniołowie stróżowie. Jednak dzisiaj umarł pewien obłudnik. Był to Zejd bin Furae, przyjaciel Ubejja Selula”.

„Nie widziałam kobiety, która przyniosłaby więcej dobra i błogosławieństwa niż Dżuwejrijje”. Hazrat Aisze (radyjallahu anha)

W tej gazwie uczestniczyły również matki wierzących, Hazrat Aisze i Ummu Seleme. Obłudnicy rzucili oszczerstwo na naszą matkę Hazrat Aisze. Niektórzy muzułmanie także dali się zwieść tym oszczerstwom. Zostały zesłane święte ajety, oszczerstwo obłudników wyszło na jaw, a Hazrat Aisze została wychwalona.4 Wysłannik Allaha oznajmił: „Raduj się, o Aisze! Allah Najwyższy oczyścił cię z zarzutów. Zaświadczył o twojej czystości”. Szlachetny Prorok (alejhisselam) zebrał Towarzyszy Proroka w mesdżidzie. Wygłosił chutbę i wyrecytował zesłane wzniosłe ajety. Dzięki błogosławieństwu tych świętych ajetów z serc wierzących zniknęły wątpliwości. Ci, którzy odważyli się rzucić to oszczerstwo, otrzymali swoją karę. W drodze powrotnej z tej gazwy został zesłany ajet o tejemmumie5 (oczyszczeniu czystą ziemią, gdy brak wody).

Naszyjnik Hazrat Aisze zgubił się jeszcze raz, w miejscu zwanym Salsala. Miejsce to było blisko Medyny. Czekali tam, aż naszyjnik się znajdzie. W tym miejscu nie było wody, a Towarzysze Proroka również nie mieli jej przy sobie. Wysłannik Allaha (alejhisselam) spał z głową na kolanach Aisze-i Siddiki. Towarzysze Proroka powiedzieli Hazrat Ebu Bekrowi o braku wody. On poszedł do Wysłannika Allaha, a Wysłannik Allaha (alejhisselam) się obudził. Allah Najwyższy zesłał ajet o tejemmumie. Towarzysze Proroka dokonali tejemmumu i odprawili poranną modlitwę salat. Potem posadzili Aisze (radyjallahu anha) na wielbłąda. Gdy wielbłąd wstał, naszyjnik się znalazł.

Ty jesteś dziś Nurem świata i ukochanym Allaha,
nie oddalaj ani na chwilę od Swoich drzwi tych, którzy Cię miłują.
Niech Twoje Błogosławione Imię nie schodzi z mego języka ani na chwilę,
ono jest lekarstwem dla mego strapionego serca, dusza znajduje w nim radość.
Mam nadzieję, że każde z Twoich imion na swój sposób wstawi się za mną:
Ahmed i Mahmud, Ebul-Kasym, Muhammed Mustafa.
Skoro o Nim powiedziano „We’sz-Szems” i „We’d-Duha”,
cóż złego w tym, że Jego twarz i czoło porównam do słońca i księżyca?
Kanuni Sultan Sulejman (Muhibbi)